Pokazywanie postów oznaczonych etykietą real doll. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą real doll. Pokaż wszystkie posty

20090428

***

To już któraś noc z rzędu. Zieleń, bardzo dużo zieleni, czerwień tylko w ręce, złe duchy na ramionach, sto kopyt uderza w plecy, upadek w zwolnionym tempie. Przez pewien czas siedzieliśmy. Było nam wygodnie bardzo, tak. Czerwone mięso ze srebrnych półmisków, ryczący silnik diesla.

Inna noc, inny czas, rozkładający się w rowie nieboszczyk i matka "zbawnasodcałegotegogówna" święta za nami. Nigdy specjalnie go nie lubiłem, z czasem robił się coraz bardziej niepoważny i drażniący, bardzo dziecinny, swoją dziecinnością odzwierciedlający moją dziecinność. Zgiń - powiedziałem. Rozpada się na kawałki wczoraj. Chrom.

Od jutra przetrwały tylko strzępy prześladowań, mały, punkowy Jezus z modelowanym w eternicie nosem i narządami. Jesus real doll znaleziony na stadionie, ho ho, stara szkoło. Można by pomyśleć, że mój umysł błądzi. Druga myśl - jaki umysł. Trzeciej nie ma. Dubito ergo cogito, zbyt religijny się robię na starość, sentymenty totalitarne.